Jaką rolę odegrała Yamaha w opracowaniu silnika 1.0 EcoBoost i w jaki sposób współpracowała z Fordem?

Był gorący letni dzień, kiedy podczas spokojnego spaceru natknąłem się na salon Forda. Gdy przeglądałem różne modele, naszła mnie ciekawa myśl - co napędza samochody, którymi jeździmy na co dzień? Gdy zacząłem przeglądać specyfikacje techniczne, mój wzrok padł na dostępne opcje silników - wersje 1.25, 1.4, 1.6 i 1.7, wszystkie będące owocem współpracy Forda i Yamahy. Jednostki z rodziny Sigma były wykorzystywane w różnych modelach amerykańskiego koncernu, ale co czyniło je tak wyjątkowymi?

Zagłębiłem się w moje badania i byłem zdumiony, gdy dowiedziałem się o drobiazgowym procesie rozwoju podjętym przez Forda w celu stworzenia tych silników. Dodając nowe pojemności i modyfikując istniejące, każda wersja została zaprojektowana tak, aby zapewnić najlepszą możliwą wydajność. Niektóre modele były nawet wypuszczane pod wieloma oznaczeniami, takimi jak Zetec-S, Zetec-SE i Duratec

Jednak w miarę czytania zdałem sobie sprawę, że z czasem te wolnossące jednostki zaczęły tracić na znaczeniu. Trend przesunął się w kierunku silnika 1.0 EcoBoost, który był bardziej ekologiczny i wydajny.

Gdy wychodziłem z salonu, w mojej głowie huczało od zdobytej wiedzy. Silniki napędzające nasze samochody to cuda inżynierii, opracowane z precyzją i starannością. Ale być może, podobnie jak rodzina jednostek Sigma, to tylko kwestia czasu, zanim zastąpią je nowsze, bardziej innowacyjne technologie. Pozostaje pytanie - co nas czeka i co będzie potrzebne do napędzania samochodów przyszłości?